Ocena wątku:
ZEN "Samadhi Skarbnicy Światła Buddhy"
#1
Komyozo zanmai – Samadhi Skarbnicy Światła Buddhy
Końcowy, podsumowujący fragment jedynego tekstu Koun Ejo głównego ucznia i spadkobiercy dharmy mistrza Dogena. 



Mam radę dla tych wszystkich, którzy szczerze poszukują prawdy. Nie przywiązuj się do jakiegoś szczególnego stanu umysłu lub rzeczy. 
Nie polegaj na intelekcie czy zgromadzonej wiedzy, ani też nie czepiaj się swojej dotychczasowej praktyki. 
Nie oglądając się za siebie, puść ciało i umysł oddając się całkowicie „samadhi skarbnicy światła buddhy”, praktykując „shikan taza – tylko siedzenie” w nieporuszony i spokojny sposób.
Nie goń za oświeceniem, ani nie uciekaj przed złudzeniami. Nie chwytaj myśli, ani nie próbuj się ich pozbyć. Jeśli nie będziesz się w nie intencjonalnie angażować, nie będą cię niepokoić. 

Bądź jak rozległa nieograniczona przestrzeń albo kula ognia. Tylko wdech, tylko wydech, jedynie to. 
Kiedy pojawiają się nieskończone myśli, pozwalaj im jedynie swobodnie przychodzić i odchodzić, a wtedy każda z nich będzie cudowną mocą światła mądrości.
Nie ograniczaj tego jedynie do siedzenia, ale niech każdy krok będzie wyrazem tego światła
.
W każdej chwili puszczaj rozróżnianie, umierając dla ograniczonych poglądów czy ocen. Wdychanie i wydychanie, słuchanie i dotykanie, poza myśleniem i poza rozróżnianiem. W tej cichej iluminacji światła, ciało i umysł są jednym. Dlatego też, kiedy ktoś cię zawoła natychmiast odpowiesz.
W tym świetle zwykli ludzie i mędrcy, pogrążeni w złudzeniach i przebudzeni, wszyscy są jednym. Nawet pośród zmian, to światło pozostaje nieporuszone.
 Drzewa, kwiaty, trawa, liście, ludzie i zwierzęta, duże i małe, długie i krótkie, kwadratowe i okrągłe, wszystko to pojawia się jednocześnie, niezależnie od rozróżniania czy woli.
 To dowód na to, że zmiana nie blokuje tego światła. To światło świeci samo z siebie niezależnie od siły woli. Od początku bez początku nigdy nie znika. 
Kiedy buddhowie się pojawiają, światło się nie pojawia. Kiedy buddhowie wchodzą w nirwanę, światło nie niknie. 
Kiedy się rodzisz, światło się nie rodzi, kiedy umierasz, ono nie umiera. Nie ma go więcej w buddhach, ani mniej w odczuwających istotach.
 Nawet jeśli jesteś pogrążony w złudzeniach, to światło nie jest. Nawet jeśli jesteś przebudzony, to ono nie jest. Nie ma żadnego kształtu, miejsca czy nazwy. 
To całość wszystkiego. Nie można go pochwycić, ani porzucić. Pomimo, że jest nieosiągalne, przenika wszystko. Od najniższych piekieł do najwyższego nieba, wszystkie miejsca są doskonale przez nie oświetlone. 
To jest cudowne, niepojęte duchowe światło.
Jeśli szczerze uwierzysz w głębokie znaczenie tych słów i otworzysz się na nie, nie będziesz musiał pytać kogoś innego o to, co jest prawdą, a co fałszem. 
Będziesz tak blisko rzeczywistości, jakbyś spotkał najbliższą ci osobę. Nie będziesz potrzebował potwierdzenia od nauczyciela, ani przepowiedni stanu buddhy. Tym bardziej nie będziesz przywiązany do ubrania, jedzenia, mieszkania czy pożądania seksualnego.
Od początku bez początku to „samadhi skarbnicy światła buddhy” jest miejscem praktyki „oceanu stanu buddhy”. 
To zazen jest właściwie przekazaną praktyką siedzenia buddhy. Dlatego też, ponieważ już jesteś dzieckiem buddhy, siedź jako buddha. 
Nigdy nie siedź jako istota piekielna, głodny duch, zwierzę, walczący demon, człowiek, istota niebiańska, czy też jedynie dla swojego osobistego wyzwolenia. 
Nie marnuj czasu! Praktykuj „shikan taza – tylko siedzenie”. To jest miejsce praktyki przebudzenia szczerego i prostego umysłu. 
Tym jest niepojęte wyzwolenie, które zwie się „samadhi skarbnicy światła buddhy”.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości